HISTORIAGALERIA PLAKATUKONTAKTGALERIA ZDJĘĆPLAN MIASTA DO POBRANIANEWSLETTER
REGULAMINNAGRODYDO POBRANIA
AKTUALNOŚCIJURYZESPOŁYGOSPODARZE FESTIWALUPROGRAMIMPREZY TOWARZYSZĄCEPATRONATPARTNERZYTVGAZETKA FESTIWALOWA

Wielka promocja Festiwalu oraz oferty Zakopanego i gmin tatrzańskich na Rynku w Krakowie

W poniedziałek, 23 lipca, w ramach Targów Sztuki Ludowej na Rynku Głównym w Krakowie odbyła się promocja Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem, miasta Zakopane, Powiatu Tatrzańskiego, Gmin Podhalańskich i Tatr...


Zaprezentowano również Tatrzańską Agencję Rozwoju, Promocji i Kultury oraz Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Cepeliadę otworzyli  Starosta Tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski, Burmistrz Zakopanego Janusz Majcher, dyrektor Biura Promocji Andrzej Kawecki i dyrektor Tatrzańskiej Agencji Rozwoju, Promocji i Kultury Krzysztof Król Łęgowski. Zachęcali oni do przyjazdu na Podhale i uczestnictwa we wszystkich wakacyjnych wydarzeniach.
Szczególną atrakcją dla turystów i mieszkańców Krakowa był korowód wokół Rynku Głównego oraz występy zespołów festiwalowych: z Argentyny – Danzas Sentires, z Bośni i Hercegowiny – Slavko Mandić, z Turcji – Nilufer, z Grecji - Ionia – Kato Gefyra, a także podhalańskich zespołów – Polaniorze i zespołu dziecięcego z Nowego Bystrego.
Na stoiskach twórcy ludowi prezentowali swoje prace i produkty regionalne. Jak zawsze region podhalański wzbudził duże zainteresowanie. Region nasz szczyci się szczególną dbałością o pielęgnowanie tradycji. Promowano szlak oscypkowy, podhalańskie źródła termalne oraz rękodzieło ludowe.

 

W odpowiedzi na artykuł autorstwa pani Anity Bialic, który ukazał się 24.08.10 r. w dodatku krakowskim Gazety Wyborczej, zamieszczamy list otwarty Dyrektora Biura Promocji Zakopanego pana Andrzeja Kaweckiego oraz zdjęcie przedstawiające Burmistrza Zakopanego w towarzystwie delegacji zaprzyjaźnionego miasta Saint-Die-des-Vosges, której członkowie byli zachwyceni umiejętnym wkomponowaniem sztuki ludowej w zabytkową scenerię Rynku krakowskiego.

 

CZY W KRAKOWIE JEST MIEJSCE DLA SZTUKI LUDOWEJ?
   
          Jak co dzień otwieram krakowski dodatek do Gazety Wyborczej i moim oczom ukazuje się ogromnych rozmiarów zdjęcie chatki góralskiej z napisem www.tatry.pl i herbem Powiatu Tatrzańskiego, obok chatki dwie toalety typu TOI-TOI i góral z papierosem. Nad zdjęciem tytuł artykułu „Szanowny Panie Prezydencie, Kraków brzydnie!” – autor: Anita Bialic. Skojarzenie jedno – góralska sztuka ludowa szpeci Kraków! Cios prosto w serce... Dzień wcześniej wróciłem z otwarcia Targów Sztuki Ludowej „Cepeliada”. Tego dnia na Rynku prezentowały się zespoły biorące udział w XLII Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich oraz zespoły ze wszystkich czterech gmin Powiatu Tatrzańskiego. Wydaje mi się, że porównywanie tych zespołów do kapel podwórkowych świadczy o kompletnym braku wiedzy autorki na temat Festiwalu. A jeżeli się na czymś nie zna, to się nie wypowiada autorytarnych opinii. Nie zamierzam nikogo przekonywać, aby stał się miłośnikiem folkloru, czuję się jednak w obowiązku wyjaśnić, że wszystkie występujące zespoły reprezentowały najwyższy poziom artystyczny. Zanim zostały dopuszczone do udziału w Festiwalu, przeszły przez szereg kwalifikacji i były oceniane przez międzynarodowe komisje. Tak więc wszelkie złośliwe komentarze można było sobie darować, a gościom z Danii wytłumaczyć, że podczas tych kilku dni trwania Targów, na Rynku prezentuje się dorobek kulturowy naszego kraju, a artyści nazwani „śpiewakami” nigdy nie pozwolili by sobie na „dorabianie graniem na podwórkach”. Wiadomo – piwo, plastikowe kubki po tym piwie, dym z grilla i kiczowate gadżety mogą się nie podobać. Nie uwierzę jednak w święte oburzenie Duńczyków wobec takiego widoku. Skąd, jeśli nie z zachodu dotarło to wszystko i do nas?! Przecież w całej Europie odbywają się tego typu festyny, gdzie centra wielkich, dumnych miast stają się centrami folkloru, bo folklor jest źródłem tożsamości każdego narodu. A że towarzyszą im strawa i napitki… cóż nie tylko igrzysk, ale i chleba potrzebuje lud. (Nie będę już dodawał – toalet).Autorka pisze, że przestrzeń narodowa jest jej dobrem, narodowym dobrem, światowym dobrem. No właśnie – jest więc także dobrem ludzi, którzy w poniedziałek na Targach Sztuki prezentowali dorobek swoich małych ojczyzn. Przestrzeń ta nie może być i nie jest zarezerwowana dla tego, co się autorce podoba. Winna raczej być miejscem pokazywania kultury w całym swoim kolorycie – i tej dostojnej i tej ludowej. I w tym miejscu podziękowania dla pana Prezydenta Jacka Majchrowskiego, że od kilku lat zezwala na to, by zespoły z MFFZG prezentowały się w sercu Krakowa, Małopolski, można by rzec, w sercu Polski.
Reasumując, list pani Bialic do Prezydenta Krakowa uważam za niestosowny, krzywdzący i tendencyjny. Przecież w taki sposób można opisać każdą, nawet najdonioślejszą uroczystość. Do tego wystarczy pomanipulować zdjęciami (w końcu czytelnicy spoza Krakowa i Zakopanego nie będą mieli pojęcia, o co naprawdę chodziło) i efekt skandalu murowany.
Spuentuję to tak – naród, który odcina się od swojej historii, odcina się od swoich korzeni, przez co traci tożsamość – a więc wolność. Dlatego ze szczególnym pietyzmem należy chronić i pielęgnować te korzenie, a te korzenie to folklor. To coroczny MFFZG i Targi Sztuki Ludowej.


P.S. A skoro już o tandecie mowa, to wypowiedzi też bywają tandetne. Reszta niech milczeniem pozostanie…
Mam nadzieję, że Gazeta Wyborcza jako rzetelne i obiektywne medium, opublikuje teraz moje odczucia dotyczące folkloru na Rynku Krakowskim, jak również zdjęcia robione z nieco innej perspektywy, tak, aby czytelnicy mieli pełny obraz zdarzenia.


                     Z poważaniem
Andrzej Kawecki
Dyrektor Biura Promocji Zakopanego

 


« Powrót


























« Powrót
(1-26)

„Dofinansowano ze środków Ministra Kultury
i Dziedzictwa Narodowego”
Partner Główny





 

 



Projekt: Agnieszka Knapik    |    Powered by AntCms MATinternet Zakopane 1999-2017