Postawa społeczeństwa w czasach zarazy.

HomeChillout

Postawa społeczeństwa w czasach zarazy.

W obliczu obecnego szumu informacyjnego trudno zweryfikować, które wizje przyszłości można uznać za najbardziej prawdopodobne. Nastroje społeczne są

6 sposobów na lepszy trening
Regionalizm i regionalizacja w definicja. Wybrane problemy teoretyczne.
NASA i Nokia umieszczają sieć 4G na Księżycu

W obliczu obecnego szumu informacyjnego trudno zweryfikować, które wizje przyszłości można uznać za najbardziej prawdopodobne. Nastroje społeczne są w tej kwestii różne, wiąże się z tym to, że nie istnieje żaden niepodważalny scenariusz na temat tego, co spotka ludzkość, gdy cała sytuacja związana z pandemią zdąży się ustabilizować. Trudno jednoznacznie przewidzieć, jakie konsekwencje poniesie za sobą epidemia koronawirusa i jaki będzie ich realny wymiar.

Wiadomo jednak, że całkowity powrót do rzeczywistości sprzed pandemii będzie procesem długotrwałym. Bardzo możliwe, że wszelkie predykcje formułowane obecnie przez przedstawicieli takich nauk jak futurologia, socjologia i ekonomia nie znajdą dokładnego odzwierciedlenia w nadchodzącej rzeczywistości. Jednak nie ulega wątpliwości, że świat jaki znaliśmy do tej pory ulegnie licznym zmianom. Eksperci są stosunkowo jednogłośni wobec tego, że czeka nas wielopłaszczyznowy kryzys, zważywszy na fakt, że nawarstwiają się obecnie różnego rodzaju konflikty. Ludzie coraz donośniej wyrażają swoje zadowolenie co do wyglądu współczesnego świata.

Dotychczasowy porządek został dosyć boleśnie zakwestionowany przez tę skalę sytuację. Trudno zachować obojętność, gdy tak boleśnie uwidocznione zostały dotychczas konsekwentnie ignorowane wady systemowe, z których wielu zdawało sobie sprawę. Zwłaszcza gdy uzmysłowiono sobie, że nie podejmowano koniecznych działań w celu ich zniwelowania, skupiając się na innych, arbitralnych sprawach.

Pandemia pokazała co tak naprawdę jest istotne, wokół czego powinny skupiać się działania podejmowane w sferze społeczno-politycznej. Pokazało to, jak duży wymiar mogą osiągnąć straty, które wynikają z niedopatrzeń w takich sektorach jak opieka zdrowotna czy rynek pracy. Wielu ludzi w końcu uświadomiło sobie, że priorytetem władzy powinno być zagwarantowanie godnych płac wykonawcom zawodów, które są fundamentalne dla funkcjonowania społeczeństwa, takich jak właśnie służba zdrowia, która od kilku lat bezskutecznie domagała się podwyżek wynagrodzeń.

Trudno jest się doszukiwać w obecnej sytuacji plusów, ale jednym z nich może być właśnie wysłuchanie tych próśb, gdyż sytuacja kryzysowa pokazała, jakim walorem jest wysokorozwinięta służba zdrowia. “Zamrożenie” gospodarki spowodowało liczne perturbacje na rynku pracy. Funkcjonowanie wielu sektorów zatrudnienia zostało mocno zachwiane, jednak nie straciły na tym w odczuwalnym stopniu duże firmy, dane pokazują, że najzamożniejsi ludzie wręcz wzbogacili się na obecnym kryzysie. Odbyło się to kosztem setek tysięcy ludzi, którzy z dnia na dzień zostali pozbawieni głównego środka utrzymania. Trudno w sytuacji niepewnego jutra podjąć racjonalne działania, które pozwoliłyby na odnalezienie się w nowej rzeczywistości ponosząc możliwie jak najmniejsze straty, zarówno finansowe, jak i psychiczne. Zwłaszcza, że nie tylko sama perspektywa utraty zatrudnienia wyznaczała się negatywnym wpływem dla naszego dobrostanu psychicznego, ale sam fakt konieczności długotrwałego izolowania się od ludzi.

Niepokoje wynikające z niepewnego jutra są obecne także wśród ludzi młodych, dla których pozornie pandemia oznaczała po prostu kontynuowanie nauki w domu. Brak wiedzy na temat tego, jaki wymiar obejmą zmiany w przyszłym świecie sprawia, że młodzi ludzie czują się niepewni co do dotychczasowych marzeń i planów. Jeszcze trudniejsza do podjęcia staje się decyzja o wyborze przyszłych studiów, trudno przewidzieć jaka ścieżka zawodowa będzie uchodziła za stabilną za te kilka lat.

Obecną sytuację można uznać za prawdziwy egzamin dla ludzkości. Pokonanie kryzysu wymagać będzie współpracy ze strony wszystkich elementów składających się na życie społeczne. Żeby państwo mogło dobrze radzić sobie w obliczu kryzysu, wymagana jest także społeczna odpowiedzialność ze strony obywateli, przejawiająca się poważnym traktowaniem podejmowanych przez rządy działań i słuchaniu zaleceń ekspertów. Dużo obecnie mówi się o tym, że każdy ma prawo o sobie decydować. Przejawiło się to tendencją do ignorowania obostrzeń, ignorancji wynikającej z własnego “dobrego samopoczucia”, przez którą wiele osób zapomniało, że samemu nie będąc zagrożonym, można stanowić realne niebezpieczeństwo dla innych.

Bagatelizowanie obostrzeń sugerowanych przez rząd przez ludność np. we Włoszech szybko doprowadziło do utraty kontroli nad sytuacją i trudnym do neutralizowania obciążeniem służby zdrowia. Ludzie często zapominają, że ich pozornie osobiste działania mają wpływ nie tylko na nich, ale na całą społeczność. Jednak wbrew tej skrajnie indywidualistycznej narracji, jaka w XXI wieku jest kultywowana między innymi w środkach masowego przekazu, człowiek jest gatunkiem wspólnotowym, w dużej mierze zależnym od środowiska społecznego, w którym żyje. Nasze pozornie osobiste decyzje wpływają także na innych, a decyzje innych wpływają na nas, ponieważ wspólnota społeczna to sieć wzajemnych zależności, od każdego z nas zależy właściwe jej funkcjonowanie.

Należy poważnie przewidywać konsekwencje naszych działań i to, jaki wpływ mogą one wywrzeć na innych, a nie rzucać pustymi hasłami o dobrowolnych decyzjach i indywidualnej odpowiedzialności. Takie skrajne przypadki jak pandemia obnażają niedorzeczne uproszczenia zawarte w tych hasłach. Powinniśmy zmodyfikować nasz sposób i motywacje podejmowania decyzji, kładąc większy nacisk na ich społeczne oddziaływanie. Mobilizacja na rzecz wspólnego dobra i poczucie obowiązku wobec innych powinno stanąć w hierarchii naszych wartości wyżej niż egoizm i dbanie tylko o własny interes.

Trudno oczekiwać od wszystkich altruizmu, jednak warto wypracować w sobie zdolność do empatii, która pozwala na lepsze zrozumienie osób nieuprzywilejowanych, znajdujących się w gorszej sytuacji niż nasza. Miejsce bezwzględnej rywalizacji powinna zająć gotowość do współpracy i pomocy, nawet własnym kosztem, bo taka sytuacja jak ta pokazuje, że wszyscy jesteśmy w dużej mierze od siebie zależni. Zgodność, koordynacja działań jest konieczna, by w sytuacji kryzysowej nikt nie został odrzucony, pozostawiony sam sobie.

Pandemię koronawirusa i wynikającą z niej trudną sytuację w wielu sferach życia można postrzegać jako sygnał do tego, że powinniśmy przedłożyć humanitarność i wrażliwość ponad ślepe dążenie do rozwoju gospodarczego. Jest to też okazja do tego, by podważyć dotychczasowy sposób myślenia, zastanowić się, jaki kierunek powinny obrać działania mające na celu powrót do względnie normalnego funkcjonowania i jak ten porządek, do którego będziemy dążyć, powinien wyglądać.

Na naszych oczach powstawać będzie nowa rzeczywistość, co stanowi dobre warunki do kształtowania wśród społeczeństwa nowych postaw, które pomogą nakierunkowaniu owych zmian w pozytywnym kierunku. Dlatego, gdy już kryzys zostanie zażegnany, warto pomyśleć o rozpoczęciu debaty publicznej na nowych zasadach, oferującej nowe punkty widzenia i rozwiązania. Wyzwanie postawione zarówno przed rządzącymi, jak i zwykłymi obywatelami jest niezwykle trudne, ogólna dezorientacja może jednak finalnie doprowadzić nas do ważnych, potrzebnych wniosków odnośnie naszej rzeczywistości.

Kryzys jest tymczasowy, w dużej mierze od nas zależy, jak się do niego ustosunkujemy i co z niego wyniesiemy jako społeczeństwo. To, co się teraz dzieje w dyskusji publicznej, jest szansą na wybicie nas z dotychczasowych torów, na otwarcie przestrzeni publicznej debaty na nowe wątki. Nie jest wiadome, jak wyglądać będzie ewentualne wprowadzanie tych rozwiązań w praktyce, jednak samo zakorzenienie nowych idei w umysłach ludzi jest już dobrym punktem odniesienia do możliwych w przyszłości zmian.

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 1